← Wszystkie notatki

Nie jednym promptem. O czym jest ten cykl

· Nie jednym promptem · odcinek 1

Zbudowanie aplikacji jednym promptem to dziś nie sztuka. Nawet skomplikowanej.

Widziałeś te filmiki. "Zrobiłem apkę w 10 minut", "AI napisało mi SaaS-a w weekend". Nie kłamią. Naprawdę wystarczy dostęp do agenta AI i kilkadziesiąt dolarów, żeby coś działało na Twoim laptopie. Tylko że to jest najłatwiejsza część. I trochę mnie wkurza, że cała rozmowa o AI w wytwarzaniu oprogramowania zatrzymuje się właśnie tam.

Bo sztuka zaczyna się dzień później.

Czekałem na model

Od pierwszej publicznej wersji ChatGPT próbowałem budować z AI bez dotykania kodu. Później byłem jednym z pierwszych użytkowników Claude Code. Za każdym razem kończyło się tak samo: AI coś napisało, ja poprawiałem, ono psuło moje poprawki, ja przejmowałem klawiaturę. Było wolniej, niż gdy pisałem wszystko ręcznie. A na ręczne pisanie całej aplikacji po godzinach zwyczajnie nie miałem czasu.

Więc czekałem. I czekałem...

Aż w listopadzie 2025 wyszedł Claude Opus 4.5 i kompletnie zmienił zasady gry. Pierwszy raz miałem model, którego kodu nie musiałem własnoręcznie poprawiać. Nie był idealny, ale wystarczająco dobry. Tego samego miesiąca zacząłem budować Zakupomat, czyli listę zakupów dla rodzin. Grudzień to był najbardziej intensywny miesiąc: pierwsza wersja, aplikacja webowa i backend, budowana tylko dla nas, w domu - Marta uzupełnia listę, a ja robię zakupy. Dokładnie taka, jak chciałem!

W styczniu wrzuciłem kod na GitHuba. Nie z ambicji. Chciałem wystawić aplikację na produkcję z wygodnym mechanizmem publikacji, a kodu było już tyle, że zwyczajnie bałem się go stracić.

Potem przez pół roku rozwijałem ją wyłącznie dla nas. Nie wiedziałem, czy kiedykolwiek pokażę ją komukolwiek.

Dzień później

Latem zdecydowałem, że chcę się nią podzielić. I wtedy okazało się, czym różni się "u mnie działa" od produktu, z którego mogą korzystać inni. Przez chwilę myślałem, że PWA będzie wystarczająca... ale nie była.

Aplikacja musi być w App Store i Google Play, więc przepisałem ją na Kotlin Multiplatform (świeżo wydany Claude Fable zrobił świetną robotę!), żeby Android i iOS miały jeden kod. Recenzent Apple ją odrzucił, a ja przez chwilę nie wiedziałem dlaczego. Winny był jeden wspólny klient HTTP, który zagłodził wszystkie połączenia. Znalazłem też błąd, przez który nowa rodzina po zalogowaniu widziała listę zakupów poprzedniej. CI świeciło na zielono, a produkcja nie wstała, bo testy były na innej wersji Pythona niż serwer.

I najbardziej podstępna rzecz: po trzech tygodniach przerwy nie pamiętałem, dlaczego coś zrobiłem tak, a nie inaczej. Klaudiusz - tak w firmie mówimy na Claude'a ;-) - też tego nie wiedział. Każda sesja zaczynała się od zera.

Żadnej z tych rzeczy nie ma w filmiku "apka w 10 minut". A właśnie one decydują, czy powstaje produkt, czy demo.

Góra lodowa

Dziś Zakupomat to nie "apka". To ekosystem:

  • aplikacja na Androida i iOS z jednego kodu,
  • backend z synchronizacją w czasie rzeczywistym, na własnym serwerze, z monitoringiem,
  • aplikacja webowa,
  • strona w trzech językach,
  • automatyczne wydania do obu sklepów, łącznie z formularzami, które normalnie wypełnia się ręcznie w konsoli,
  • pamięć projektu (brain): zapisane decyzje architektoniczne i spisane porażki, które agent czyta, zanim napisze pierwszą linijkę.

Kod, CI, wydania i automatyzacje w niemal stu procentach pisze AI. Ja decyduję, sprawdzam i odpowiadam za to, co trafia do ludzi. I to jest sedno: agent jest niesamowicie wydajny, ale nie ponosi odpowiedzialności. Ktoś musi wiedzieć, czego nie robić, kiedy powiedzieć "nie", i co się stanie, gdy coś pójdzie źle w sobotę wieczorem.

O czym będzie ten cykl

Nie o tym, jak zacząć. O tym, jak dowieźć, utrzymać i rozwijać własny produkt.

Będę pokazywał prawdziwe decyzje, z alternatywami, które odrzuciłem. Błędy, które dotarły do użytkowników i recenzentów. To, jak wygląda praca z agentem AI dłużej niż jedną sesję. I to, ile to wszystko kosztuje: czasu i pieniędzy.

Kilka zasad, których będę się trzymał:

  1. AI pisze, człowiek decyduje i odpowiada. Pokażę też momenty, w których odrzuciłem propozycję agenta - i dlaczego to była dobra decyzja.
  2. Porażki też. Najwięcej nauczyłem się z rzeczy, które się zepsuły.
  3. Zakupomat zostaje darmowy. Bez reklam, bez sprzedaży danych, bez abonamentu. Koszt utrzymania nigdy nie może mnie zmusić do zmiany tego modelu - i to jest twarde ograniczenie architektury, a nie deklaracja.
  4. Bez przerostu funkcji. Aplikacja jest blisko momentu, w którym nie potrzebuje już nowych funkcji. Nie będę ich dokładał tylko po to, żeby mieć o czym pisać.

Pierwsze tygodnie to trzy wątki: jak aplikacja przeszła drogę od prompta do produkcji, jak zbudować pamięć projektu, z której korzysta agent, i czego nauczyła mnie produkcja, kiedy bolało.

Dlaczego to robię

Prowadzę ANSLAN. Pomagamy firmom rozwiązywać trudne problemy operacyjne - takie, które utknęły pomiędzy biznesem a IT - z użyciem software'u, automatyzacji i AI. Przygotowujemy też istniejące systemy do rozwoju z agentami AI: odtwarzamy wiedzę o systemie, porządkujemy dokumentację, testy i zasady pracy.

Zakupomat jest moim laboratorium. Sprawdzam na nim te same narzędzia i zasady, których używamy u klientów - tylko bez zgody klienta i bez NDA, więc mogę pokazać wszystko.

Jeśli jedna osoba po godzinach może zbudować i utrzymać taki ekosystem, to wyobraź sobie, co robi zgrany zespół, który zajmuje się tym na co dzień.

A sam Zakupomat możesz po prostu wziąć i używać: zakupomat.app. Za darmo, bez reklam, bez sprzedaży danych i bez abonamentu. Android, iPhone i przeglądarka.

Do zobaczenia za tydzień :-)